wyszukiwanie zaawansowane

Poezja XX-lecia międzywojennego



Poezja XX-lecia międzywojennego

Poezja międzywojenna to domena wielkich indywidualności i konkretnych grup poetyckich. Wśród nich istnieli m.in.:

Poezja XX-lecia Międzywojennego

Skamandryci.

Poezja XX-lecia Międzywojennego

Była to grupa powstała w Warszawie, skupiona wokół pism „Pro arte” i „Pro arte et studio”. Wpływ na konsolidację tej grupy miały wspólne spotkania w kawiarni” Pod Pikadorem”. W styczniu 1920 ukazał się pierwszy numer „Skamandra”. Nazwa została zaczerpnięta od jedej z rzek, występujących w „Iliadzie”. Twórcy Skamandra nie odrzucali tradycji, odpowiadały im także franciszkańskie hasła. Duchowym opiekunem tej grupy był Staff, a należeli do niej Tuwim, Lechoń, Słonimski, Iwaszkiewicz, Wierzyński. Istnieli także satelici Skamandra – twórcy związani z tym programem: Pawlikowska – Jasnorzewska, Iłłakiewiczówna, Wittlin, Liebert. Pismo ukazywało się nieregularnie – w latach 1920 – 28 i 1935 – 39. Współpracowało z ” Wiadomościami literackimi” oraz z „Cyrulikiem warszawskim”.

Poezja XX-lecia Międzywojennego

Skamandryci głosili programową bezprogramowość. Manifest nie miał według nich sensu, nie należało tworzyć zbędnych teorii. Twórcy ci fascynowali się codziennością, zwyczajnością, samym człowiekiem. Wyrażali ogromną energię i witalizm, kult życia, afirmację świata, radość z tego, że się żyje. Język poetycki to język ulicy, z licznymi kolokwializmami i wulgaryzmami. Afirmowano proces twórczy, poeta zaś stawał się wieszczem przewodzącym narodowi i mogącym buntować się nawet przeciwko samemu Bogu. Poezji, zdaniem Skamandrytów, nie obejmowały żadne normy i konwenanse.

Poezja XX-lecia Międzywojennego

Dwaj spośród wyżej wymienionych twórców, Tuwim i Wierzyński uważali, że poeta nie jest jednostką wybitną. Artysta to ktoś z tłumu, zwykły człowiek. Odchodzili więc od romantycznego pojęcia twórcy.

Futuryści polscy przejmowali wiele od Włochów. Prekursorem tego nurtu był Jerzy Jankowski (zbiór jego wierszy nosił tytuł „Tram wpopszek ulicy”). Początkowo istniały dwa ośrodki futurystów: w Warszawie (Stern, Wat) oraz w Krakowie (Młodożeniec, Jasieński, Czyżewski). Na początku lat 20 – tych doszło do ich połączenia.

Futuryści organizowali hałaśliwe, szokujące publiczność wieczory, często kończące się interwencją policji. Głosili więzy literatury z nowoczesnymi przemianami cywilizacyjnymi, podporządkowanie sztuki nowej rzeczywistości, kult techniki, dynamizmu. Negowali tradycję, głosili zaś zasadę wolności słów (od reguł gramatycznych i znaczeniowych). Buntowali się przeciwko zasadom ortograficznym, krępującym twórcę. Tworzyli wiele neologizmów, a ich styl naśladował styl telegraficzny. Utwór literacki powinien być dostosowany do nowych czasów – musi być ekonomiczny (maksimum treści i dynamiki przy minimum słów) i szokujący, by zwracać na siebie uwagę. Futuryści wprowadzili nową typografię – rozbicie zdania i wyrazu, zapis fonetyczny zamaist tradycyjnej ortografii. Fascynowali się także prymitywizmem (na którym kultura świata nie zdołała wycisnąć swego piętna).

Swe manifesty ogłaszali w almanachach: „Gga”, „Nuż w bżuhu”, „Jednodńuwka futurystuw”, „Mańifest futuryzmu polskiego”. Słynny wiersz – manifest to „But w butonierce” Jasieńskiego.

Awangarda krakowska to grupa, do której należeli Peiper, Przyboś, Kurek, Parandowski, Ważyk. Program tej grupy ukazywał się w piśmie „Zwrotnica” w latach 1922 – 23. Zawierało ono manifesty oraz utwory programowe, m.in. „Miasto, masa, maszyna”, „Punkt wyjścia”, „Metafora teraźniejszości”. Teoretykiem programowym tego nurtu był Tadeusz Peiper. Ostateczne sformułowanie programu nastąpiło w latach 1925 – 27, a kolejny cykl „Zwrotnicy” ukazał się w latach 1926 -27.

Awangardyści przeciwstawiali się tradycji, negowali realizm i naturalizm, zwracali uwagę na cywilizację. Ugrupowanie to głosiło związek literatury z teraźniejszością, w przeciwieństwie do patrzących w przyszłość futurystów. Poezja winna współbrzmieć z współczesnością, odzwierciedlać fascynacje twórców rozwojem miast, techniki. Najbardziej pasjonującym tematem miało być życie wielkich miast, wielkich zbiorowisk ludzkich, włączonych w rytm miarowej, mechanicznej produkcji. Stąd hasło „3 x M”: miasto, masa, maszyna. W mieście i cywilizacji należy szukać nowego ideału piękna, odpowiedniego dla nowych czasów. Cywilizacja stanowi odniesienie dla kultury. Poezja powinna przygotowywać świadomość człowieka do wykorzystywania nowinek technicznych. Awangardę fascynował rozwój miast, fabryk, uniformizacja; szybki rozwój techniki miał spowodować przekształcenie życia człowieka w pasmo sukcesów.

Poeci awangardy krakowskiej ostro przeciwstawiali się tradycji romantycznej, a zwłaszcza jej uczuciowości. Głosili „wstyd uczuć” – poezja winna”streszczać świat”, a nie odtwarzać wnętrze poety. Stąd wynikał postulat ekwiwalentyzacji uczuć, czyli wynajdywania dla nich poetyckich odpowiedników. Jeżeli poezja będzie starała się oddać uczucia, to z jednej strony sprzeniewierzy się teorii o minimum użytych słów, z drugiej straci wiele na sile przekazywanych uczuć. Awangardyści przeciwni byli teorii, mówiącej, iż to natchnienie jest źródłem procesu twórczego. Proces twórczy to świadomy wysiłek artysty, kreującego wartości estetyczne i intelektualne. Poeta jest traktowany jak rzemieślnik, a proces twórczy jako przetwarzanie rzeczywistości zewnętrznej. Proza nazywa świat, poezja natomiast pseudnimuje. Poezja awangardystów dąży do zwięzłości języka. Dlatego podstawowym środkiem artystycznym staje się wieloznaczna metafora. Nie miała być ona stylistyczną ozdobą ani sposobem odtwarzania rzeczywistości, jej opisem. Nowa metafora miała być związkiem pojęciowym, któremu w rzeczywistości nic nie odpowiada, miała tworzyć nową rzeczywistość czysto poetycką. razić wiele treści. Stosowane były także zdania eliptyczne, wyrażające skróty myślowe. Zrezygnowano także z regularnych, pełnych, bliskich rymów, proponując rymy oddalone. Zwracano uwagę na stronę typograficzną wiersza, nadając jej także wymowę artystyczną.

Awangarda lubelska, zwana także drugą falą awangardy, nawiązywała do awangardy krakowskiej zamiłowaniem do metafory, lecz przywoływała też tradycyjne tematy, jak wieś, pejzaże, uczucia, itp.. Czołowym poetą tej grupy był J. Czechowicz, który głosił muzyczną poezję snu, skojarzeń i psychicznego zniszczenia.

Józef Czechowicz początkowo działał w Lublinie, gdzie związany był z grupą skupioną wokół pisma „Reflektor”, później przeniósł się do Warszawy. Tworzył wizje pełne apokaliptycznych obrazów destrukcji i zniszczenia. Do awangardy krakowskiej zbliżał go lapidarny styl wypowiedzi, rezygnacja z dużych liter i interpunkcji. Jednak twórczość Czechowicza jest w dużej mierze odległa od programu Peipera, bowiem poeta nie tylko nie odcinał się od tradycji romantycznej, ale wręcz na nią powoływał, czerpiąc z niej wizyjność i kreacyjność. Sięgał także po jej symbole (krzyż, grób, noc, księżyc). Powoływał się na symbolizm francuski i polski modernizm (Wyspiański), eksponując wartość symbolu i nastroju w poezji.

W jego liryce można wskazać dwa opozycyjne nurty: sielankowo – arkadyjski i katastroficzny. Pierwszy zawiera poezję przedstawiającą wiejski pejzaż w liryczny sposób, drugi wyraża natomiast egzystencjalne niepokoje i obrazy oraz przeczucia i zapowiedzi wojny, zagłady świata, ukazywanej w apokaliptycznym wymiarze.

„Na wsi” to poetycki opis wieczoru na wsi. Poeta kreuje tradycyjny, wiejski pejzaż, wskazuje typowe i charakterystyczne elementy: żyto, rzekę, pole, siano, wracające z pastwiska bydło, krzyże na rozstajach. Opis został zdynamizowany przez uchwycenie zmian związanych z upływem czasu (przedstawione zostało popołudnie, wieczór i noc) oraz przez nagromadzenie czasowników w metaforach. Dynamizm opisu nie odbiera jednak wierszowi jego sielskości. Poetycki obraz jest niezwykle bogaty i plastyczny. Autor oddziałuje na wyobraźnię odbiorcy przez określenie różnorodnych wrażeń zmysłowych: zapachu, kolorów i światła, dźwięku, ciepła. Poeta stosuje także tradycyjną metaforę, a także animizację i personifikację („księżyc idzie srebrne chusty prać”), które są charakterystyczne dla wyobraźni ludowej, ożywiającej naturę. Wiersz tchnie ciepłem i spokojem. Tak jest też traktowany wiejski krajobraz – jako ucieczka przed strachem i złem.

Kolejne utwory poetyckie Czechowicza to narastanie niepokoju. Następuje wytłumienie nurtu sielsko – arkadyjskiego, a znaczne zwiększenie doznań katastroficznych. Pojawia się lęk o losy jednostki i cywilizacji, społeczności. Czechowicz używa teraz wielu motywów i symboli apokaliptycznych: ognia, potopu, dymu i pożaru. Sięga także do biblijnych odwołań. Nasila się złowrogi nastrój przyszłej katastrofy.

„Sam” jest pełen niepokoju, smutku i uczucia zbliżonego do pesymizmu. Podmiot liryczny jest sam i w swojej samotności rozpatruje wizję nieuchronnej apokalipsy, która już wisi nad światem. Brak jest jasnego wytłumaczenia i uzasadnienia niepokoju, nie ma podanej wyraźnej jego przyczyny. Mimo to, a może właśnie dlatego, jest on tak wyraźnie dostrzegalny i przejmujący.

Ostatni tomik poezji Czechowicza to „Nuta człowiecza”, zawierająca liczne refleksje religijne, wiele fragmentów w których poeta wyraża przeczucie własnej śmierci. Jego przewidywania sprawdziły się – zginął w Lublinie w pierwszych dniach wojny.

Żagaryści to poeci z Wilna, skupieni wokół pisma „Żagary”, wydawanego w latach 1931 – 34. Reprezentowali nurt katastrofizmu, wyrażali przeczucie zagłady. Do grupy tej należeli Cz. Miłosz, J. Puttrament, J. Zagórski, A. Rymkiewicz, T. Bujnicki, A. Gołubiew. Ich liryka, napiętnowana przeczuciem klęski, wskazuje na liczne powiązania z romantycznym wizjonerstwem i intuicyjnym przeczuciem nadchodzącej katastrofy. Musi ona nadejść, gdyż europejska kultura przeżywa kryzys. Przekonanie Żagarystów wynikało z przeczucia.

Czesław Miłosz wydał w okresie 20 – lecia międzywojennego dwa tomiki wierszy: „Poemat o czasie zastygłym” i”Trzy zimy”. W jego twórczości brak jest nastrojów idyllicznych, za to wiele minorowości. Przy użyciu biblijnych motywów wyraża apokaliptyczną wizję świata. Sięga po takie obrazy, jak ogień niszczący dzieło człowieka, pogorzelisko, popiół, dym. Bardzo wyraziście przedstawia zagładę świata. Cały świat jest pogrążony w zamęcie i chaosie, nawet czas i historia nie opierają się temu i zostają zatrzymane.

„Roki”. W nicość obróciło się to, co dawniej nadawało sens ludzkiemu życiu. Wartości te uległy spopielenu i zapomnieniu. Wiele jest przekonań apokaliptycznych i katastroficznych. Poeta sięga po symbole, kojarzące się ze zniszczeniem: popiół, ogień, dym. Wiele jest haseł nacechowanych pesymizmem: złowieszczość, pustka, posępność, krzyk, wołanie, niepamięć. Mimo, że świat wciąż jest niszczony, człowiek powinien walczyć, w chwilach trwogi nie należy się poddawać i popadać w bierność. Należy przeć do przodu, ocalić to, co warte jest ocalenia. W ten sposób można dać świadectwo wartościom, w które się wierzy i dla których się walczy.

Inne utwory Miłosza także zawierają dużą dawkę apokaliptycznych treści. Według poety wszystko jest zagrożone, a cały świat i kosmos skazane są na zniszczenie.

J. Zagórski wydał trzy tomiki poezji: „Wyprawy”, „Ostrze mostu” i „Przyjście wroga”. Poeta nie odstępuje od tonacji, która dominowała w latach 30 – tych. Przyczyn nadchodzącej katastrofy dopatruje się w kryzysie wartości. To właśnie to zjawisko leży u podstaw upadku. Nawiązuje do tradycji romantycznej, jest proroczym wizjonerem i fantastą. Sięga także po motywy ewangeliczne. To Bóg ukorzył się przed Szatanem, a nie odwrotnie. Dlatego też Zagórski tworzy wizje świata rządzonego przez Lucyfera.

Aleksander Rymkiewcz wydaje dwa tomiki poezji: „Potoki” i „Tropiciel”. Ukazuje świat poddany deformacji, destrukcji. Działająca niszcząca siła wprowadza zamęt. Poeta inspiruje się romantyczną tradycją, używa wieloznacznego symbolu. Wciąż podkreśla niepokój i przeczucie nadchodzącej klęski. Sięga także do wielu awangardowych rozwiązań językowych (skrót, zwartość).

Kwadryga to grupa jedenastu członków Koła Literackiego, m.in. Gałczyński, Dobrowolski, Szenwald. Wydawali oni pismo „Kwadryga”, organizowali w latach 1930 – 31 popularne spotkania z publicznością (wzorowane nieco na Skamandrytach).

W okresie 20 – lecia międzywojennego tworzyli także poeci – indywidualiści, tacy jak:

Bolesław Leśmian zadebiutował w okresie Młodej Polski, wydając tomik poezji „Sad rozstajny”, jednak pozostałe tomiki wychodziły znacznie później, w okresie 20 – lecia międzywojennego („Łąka” 1920, „Napój cienisty” 1936 i „Dziejba leśna” 1938). Korzenie twórczości Leśmiana sięgają modernizmu. Inspirował się filozofią Bergsona, według której intuicja prowadzi człowieka do prawdziwego poznania. Świat wciąż ulega różnym metamorfozom, ponieważ działają w nim dwie siły: materia i duch (odpowiedzialny za zmiany). W zasadzie wszelkie formy istnienia są spotykane, a świat przybierać może irracjonalne kształty. Dlatego w poezji Leśmiana wszystko jest możliwe.

Leśmian porusza także problemy egzystencjalne. Człowiek, który jest poddawany nieustannym zmianom, pędowi życia, nidgy nie będzie mógł osiągnąć stabilizacji, trwałości i spokoju. Człowiek nigdy nie znajdzie absolutnej prawdy, wszystko jest względne, relatywne.

Poeta inspiruje się zarówno impresjonizmem, jak i symbolizmem. Problemy podjęte przez Leśmiana można oddać przy użyciu symbolu (przecież zarówno symbol, jak i metafizyka to wieloznaczność). Można więc nie mówić wszystkiego wprost, można coś ukryć.

Leśmian pisze dwie grupy wierszy. Pierwsza z nich to plastyczne obrazy przyrody i przeżyć człowieka, druga to fantastyka, zjawy, baśniowość. Poeta interesuje się folklorem, w którym swe źródła mają tajemnicze, baśniowe motywy. W języku poetyckim dąży do kunsztownej formy, tworzy równocześnie fantastyczne wizje. Wprowadza wiele neologizmów.

„W malinowym chruśniaku” jest opisem uczuć dwojga ludzi na tle przyrody. Chruśniak jest tutaj idylliczną krainą, oddzieloną od reszty świata, miejscem, w którym dwoje ludzimoże się schować przed światem. Sceneria malinowego chruśniaka spełnia rolę enklawy, wyłączonej spod wpływów świata. Eksponowanie poszczególnych składników przyrody, ich szczegółowy opis powoduje znaczne ograniczenie przestrzeni i skrócenie perspektywy. Potęguje to erotyzm i intymność utworu.

Poeta dąży do połączenia doznań różnych zmysłów: słuchu, wzroku, zapachu, dotyku. Oddziałuje to silnie na odbiorcę i pobudza jego wyobraźnię.

Rytmika wiersza zbliża się do miłosnego wyznania, na co ma także duży wpływ użycie szeptu. Szczególną atmosferę nadaje wierszowi także jego instrumentacja.

Wiersz jest przykładem liryki narracyjnej – poeta snuje rozważania i refleksje o przeżyciach i miłości na tle przyrody.

Postacie zakochanych, przedstawionych w utworze są wyrywkowe, cząstkowe, nakreślone za pomocą konturów, bez zagłębiania się w szczegóły.

Świat przyrody, budowany przez poetę, staje się znakiem miłości dwojga ludzi, jest przepojony icch uczuciem. Dwoje ludzi, zakochanych w sobie i zatopionych w przyrodzie, ucieka przed rzeczywistością. Chruśniak kryje ich przed wzrokiem innych ludzi, a dla nich jest ostoją i samotnią. Mogą tam trwać w bezruchu, w miejscu, które w odróżnieniu od świata, nie ulega żadnym zmianom, po prostu trwa. Pęd świata nie wywiera wpływu na ich uczucia.

Wiersz zawiera w sobie elementy filozofii Bergsona. Młodzi kochankowie nie ulegają żadnym zmianom. Poprzez zastosowanie różnych czasów poeta podkreśla przemijanie życia w odróżnieniu od trwania chruśniaka.

Utwór przypomina nieco rajskie kuszenie Adama. Tu również kobieta kusi mężczyznę, a sceneria stwarza poczucie idylli i błogości, przypominając nieco raj. Jednakże istnieją też różnice: maliny nie kuszą, lecz są środkiem wyrażania miłości. Brak jest także dramatycznego akcentu, obecnego w Biblii.

Sfera uczuć duchowych i fizycznych jest ze sobą połączona, wzajemnie się uzupełnia.

„Dziewczyna”. Wiersz ma formę ballady, wyraźnie nawiązującej do epickiej poezji ludowej. Narrator opowiada dzieje dwunastu braci, którzy usłyszeli zamurem głos dziewczyny. Wierząc w jej istnienie, o czym świadczył rozlegający się płacz, pokochali ją i starali się ją uwolnić, bijąc młotami w mur. Ich trud okazał się jednak daremny i wszyscy w jednym dniu umarli. Lecz stała się rzecz niezwykła – cienie braci kontynuowały ich pracę, spiesząc na ratunek uwięzionej dziewczynie. Lecz i one wkrótce zniknęły. Po nich pracę podjęły młoty, które tak długo uderzały w mur, aż runął, odsłaniając głuchą pustkę. Okazało się, że za ścianą nie ma ani żywej duszy. Młoty spoczęły w rzędzie na znak spełnionych godnie czynów, a w całym wszechświecie zapanowała cisza.

Wiersz w sopsób symboliczny przedstawia ludzki los. Człowiek staje przed jakimś murem, chcąc rozwiązać zagadkę, problem lub pytanie, które go nurtuje. Pragnie walczyć z przeciwnościami losu, ze światem, by ujawnić tajemnicę życia, odkryć ostatnią niewiadomą. Przy użyciu symboli poeta wyraża tematykę egzystencjalną i filozoficzną.

Trud, podjęty przez braci, symbolizować może dążenie do celu, poszukiwanie drogi wiodącej do poznania. Jednak cel tego poszukiwania jest nieokreślony, może nim być prawda, szczęście, chęć odkrycia tajemnicy; jednak w końcu okazuje się on być nieosiągalnym, złudnym, iluzorycznym. Trud podjęty przez człowieka nie jest jednak trudem daremnym, wysiłek podjęty w szczytnym celu nie jest zły, niesie z sobą pozytywne wartości. Człowiek jest w nieustannym ruchu, ciągle dąży do odkrywania tajemnic, wciąż czegoś poszukuje. Nie powinno się w swoich dążeniach ustawać, nawet wtedy, gdy wie się, że nasz cel jest nieosiągalny.

Wiersz nawiązuje do ludowych baśni, podań, legend i ballad elementami fabularnymi (12 braci, uwalnianie zaklętej królewny), fantastyką, trójdzielną kompozycją (pracę wykonują kolejno bracia, ich cienie i w końcu młoty) oraz powtarzaniem całych fragmentów wypowiedzi przedstawiających powtarzające się zdarzenia (cecha ustnie przekazywanej epiki). Cechą ludową jest także prosty język utworu i jego dokładne rymy.

Podobnie jak w wielu innych utworach, także i tu Leśmian stosuje neologizmy (usił – wysiłek, sprzęg – splot, strwon – strata).

Władysław Broniewski. W swej twórczości podejmuje on tematy społeczno – polityczne, patriotyczne i osobiste. W okresie międzywojennym dominuje tematyka społeczna – poeta głosi radykalne poglądy: wzywa do poprawy sytuacji społecznej, nawiązuje do tradycji walki rewolucyjnej robotników w obronie ich praw. Opowiada się po stronie pokrzywdzonych, reprezentuje ich interesy, ujawnia nastroje niezadowolenia. Broniewski wyraża w swych wierszach silne uczucia: gniewu, oburzenia, tęsknoty i rozpaczy. Podmiot liryczny i bohaterów ukazuje jako osoby wewnętrznei rozdarte, przeżywające niepokój, zdolne do ofiar i wyrzeczeń, głęboko czujące, poświęcające się dla idei. Osoby te przypominają bohaterów romantycznych, uwikłanych w konflikt pomiędzy poczuciem obowiązku a świadomością osamotnienia i osobistej klęski. Styl poezji Broniewskiego ma na celu oddziaływanie na czytelnika, na jego nastroje i uczucia, dlatego też pojawiają się środki artystyczne o dużej sile wyrazu i łatwe do odszyfrowania: apostrofy, pytania retoryczne, wykrzyknienia, proste metafory. Styl podniosły sąsiaduje z wyrażeniami potocznymi, a nawet wulgarnymi. Twórczośc Broniewskego należy do tradycyjnego nurtu literatury.

„Soldat inconnu” jest poświęcony tysiącom żołnierzy, którzy daremnie giną na wojnie. Nie tracą oni swego życia w imię jakiejś idei, lecz w imię samej wojny. Poeta, odwołując się do własnych przeżyć wojennych, wyraża bunt przeciw bezsensowi zabijania. Utwór jest próbą uspokojenia walczącego świata. Zmiany nie prowadzą jednak przez pacyfizm – by ich dokonać konieczny jest jeszcze jeden krwawy zryw – rewolucja.

„Na śmierć rewolucjonisty” to próba nakreślenia odczuć i myśli rewolucjonisty, który oczekuje na swą egzekucję. Broniewski sięga do tradycji poezji romantycznej, tworząc wizerunek bohatera pogodzonego ze śmiercią, lecz wierzącego w to, że ideały, za które oddaje życie, ostatecznie zwyciężą. Młody rewolucjonista nie ugina się przed groźbą nadchodzącej śmierci, lecz hardo spogląda jej w oczy. Wierzy, że śmierć w imię słusznych ideałów jest tylko kolejnym krokiem na drodze wiodącej ku zwycięstwy, a nie przerwaniem tej wędrówki.

„Łódź” jest utworem nieco odmiennym od poprzednich. Poeta nie kreśli tu idei rewolucyjnych, lecz wzywa do ich spełnienia. Jest to twz. poezja czynu. W nakreślonym przez poetę świecie robotnicy wykorzystywani są przez kapitalistów. Podmiot liryczny nawołuje do buntu, do zmiany panującego porządku:

„(..) rozpal iskrę, ciśnij ją w noc,

powiew gniewny wciągnij do płuc -

jutro inna zbudzi się Łódź”.

Leopold Staff, kontunuujący swą twórczość.

  • Data: Grudzień 15, 2012
  • Komentarzy: 0
  • Skomentuj

KOMENTARZE

Brak komentarzy

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


dwa × = 12